Łańcuszek
Eruana mnie wciągnęła, to odpowiadam.
1. Książki jakich autorów kupujesz bez zastanowienia? Wymień co najmniej trzech.
Na pewno takim autorem jest Neal Stephenson, mój osobisty literacki bóg. M. John Harrison, który także trafił właśnie do panteonu literackiego, „Światło” utwierdziło mnie w przekonaniu, że ten człowiek to Artysta (przez DUŻE A) i Pisarz wyśmienity (przez DUŻE P), to numer dwa. Trzecim pisarzem będzie Haruki Murakami, nie tylko dlatego, że literatura japońska mnie niezwykle interesuje, ale za te subtelne wplątywanie fantastycznych elementów do swoich powieści.
2. Czy cierpisz na “obsesję” gromadzenia książek – tzn. kupujesz książki, chociaż wiesz, że przeczytasz je dopiero za jakiś czas, bo już na półce czekają na Ciebie inne?
Nie cierpię, znaczy tak gromadzę książki ale nie powiedziałbym, żebym cierpiał z tego powodu. Jest wręcz przeciwnie, każdy nowy nabytek niezmiernie mnie cieszy. Co najwyżej cierpi mój portfel i brak wolnego miejsca na półkach. A, że mam ogromną listę zaległości? Who cares?
3. Czy zdarza Ci się, z perspektywy czasu (np. kilku miesięcy czy nawet lat), o jakiejś książce pomyśleć inaczej niż kiedy oceniałeś ją tuż po, lub wkrótce po przeczytaniu?
Zdarza, bo jak to mawiają, tylko krowa nie zmienia poglądów. Głównie dotyczy to książek przeczytanych kilka lat temu, gusta powoli, ale się zmieniają, odkrywa się nowe lądy, i to co kiedyś uważało się za odkrywcze, nagle staje się wtórne. Poza tym każda wyśmienita pozycja powoduje, że muszę zrewidować swoją opinie o wcześniej przeczytanych. Zdarza mi się też docenić jakaś powieść, która na początku wydawała mi się nijaka, albo przeciętna.
Ale lenistwo bierze górę, więc nowych pytań nie wymyślam, ani nie wyznaczam kolejnych skazańców.

Widzisz, jak chcesz to potrafisz;)
Stephenson jest bogiem, zgadzam się
)